Prawie na półmetku.
Za to rozruszanie starych kości zapłaciłam bardzo drogo. Już po pierwszym dniu ćwiczeń przy poruszaniu się czułam ból mięśni. We wtorek było jeszcze gorzej, a w środę było apogeum, nie tylko bolały mnie wszystkie mięśnie, ale dostałam temperatury. Polegiwałam, piłam dużo płynów, ale z zabiegów nie zrezygnowałam, tylko te swoje szczątki doczesne wlokłam na każdy zabieg. Kiedy w czwartek zaczęło mnie drapać w gardle powiedziałam mojej doktor prowadzącej. Ale spodziewałam się, że narobi rabanu, więc powiedziałam jej o tym, jak już miałam większość zabiegów za sobą. Oczywiście podniosła alarm i od razu odesłała mnie do izolatki i miałam oczekiwać tam na kogoś, kto miał pobrać mi wymaz. Było mi to na rękę, bo chciało mi się spać a tam była kozetka, była poduszka i koc, więc się położyłam i spałam. Po jakimś czasie przyszedł taki ludzik ubrany w kombinezon jak kosmonauta i zanurkował w moim gardle, żeby było zabawniej, to nurkował przez nos. Miałam tam siedzieć tak długo, aż nie b...