Wakacje? ... Wakacje!!!

" Ukończona już nareszcie żmudna, szkolna praca I swobody upragnionej chwila znów powraca. Hej podnieśmy śmiało w górę spracowane czoła Czas zapomnieć o kłopotach, szczęście do nas woła. Już nas woła ptaszę w górze i szumiące lasy, Kwietna łąka, łany zboża na beztroskie czasy. Mam promocję! Przez rok cały pilnie pracowałem, Mogę teraz odpoczynku użyć sercem całym. Rzucam miasto! Już mi pachną jaśminy, akacje. Witaj, witaj, wsi rozkoszna! Niech żyją wakacje!” Tak śpiewaliśmy na zakończenie roku szkolnego, co dla dzieci z wiejskiej szkoły było idiotyczne i wielką bzdurą, bo dla wielu z nas nie był to czas odpoczynku a czas ciężkiej pracy. Wielu z nas „łany zboża” wołały, ale wcale nie na beztroskie czasy. Nie wiem jak jest teraz, ale za moich czasów dzieci wiejskie czas do odpoczynku miały w ferie zimowe. W wakacje letnie pomagały rodzicom w gospodarstwie, niektóre naprawdę ciężko pracowały. Ja i moi bracia niby nie pracowaliśmy, ale przez pewien okres to też nie był dla nas ...