Botaniczne story i o wynikach wyborów...
Czuję niesmak, zażenowanie i mam kaca. Nie, nie po trunku, który onegdaj zakupiłam. Gorzka Żołądkowa stoi i czeka na użycie ewentualnie za dwa tygodnie. Ludzie! W jakim kraju my żyjemy? W kraju ślepych, głuchych, głupich??? Częściowo ludzie przejrzeli na oczy, bo frekwencja wreszcie była dobra. Ale tylko częściowo... Bardzo adekwatne jest tu powiedzenie Piłsudskiego – Naród wspaniały, tylko ludzie k… Od rana „nosiło” mnie bardzo, ale zjadłam resztkę torcika bezowego, popiłam mocną kawą jest mi znacznie lepiej. Opowiem Wam zatem historię, jak zdarzyła mi się przed kilkunastoma dniami, kiedy wnuczęta były u nas. Pojechaliśmy do Ogrodu Botanicznego. Lubimy tam jeździć, dzieci tez uwielbiają to miejsce. Spacerujemy, dzieci ze Ślubnym bawią się „co zmieniło się od ostatniego pobytu tutaj” ja fotografuję. Podchodzi do mnie „młodzieniec” w wieku mego syna i pyta – „ciocia Ania”? - „Może być ciocia Ania, zależy dla kogo...